Głuchołazy wracają na kolejową mapę Polski. Po latach zapaści wokół miasta zaczyna dziać się coś naprawdę dużego
Jeszcze kilka lat temu o kolei w Głuchołazach znacznie częściej pisało się w czasie przeszłym niż przyszłym. Piękny dworzec, niezwykły układ torów, międzynarodowa linia kolejowa przecinająca polsko-czeską granicę i ogromny potencjał turystyczny kontrastowały z ofertą pasażerską, która dla mieszkańca chcącego zwyczajnie dojechać koleją do Nysy czy Opola była delikatnie mówiąc skromna. Dzisiaj po raz pierwszy od bardzo dawna można jednak napisać coś zupełnie innego: Głuchołazy powoli wracają na kolejową mapę regionu.
I nie chodzi już wyłącznie o kolejne deklaracje, konferencje czy kolorowe mapki.
Jedne inwestycje zostały wykonane. Inne właśnie dobiegają końca. Pojawiają się nowe połączenia, modernizowana jest infrastruktura po obu stronach granicy, a w nowym rozkładzie jazdy znacząco zmienić ma się również oferta pomiędzy Głuchołazami i Nysą.