Drugi piknik kolejowy za nami, niedzielna frekwencja zaskoczyła wszystkich
Przez dwa dni południowa strona dworca kolejowego w Racławicach zapełniła się miłośnikami kolejnictwa, mieszkańcami Racławic oraz osobami przybyłymi do nas z całego województwa. Kolejka do przejażdżek drezynami ciągnęła się w nieskończoność, wewnątrz lokomotywy można było przejechać się po torze stacyjnym, tak dużo dzieci zgłosiło się do konkursu plastycznego, że organizatorzy musieli dzielić nagrody. Drugi piknik kolejowy koleją po pograniczu polsko-czeskim przeszedł do historii. <b>Zobacz relację z imprezy i galerię zdjęć</b>
Opatrzność czuwała nad nami. Mimo, że w okolicy padało, a w Opolu przetaczała się ulewa to przez dwa dni pikniku kolejowego w Racławicach Śląskich pogoda dopisała, a w niedzielę było wręcz upalnie. Dopisała też liczba gości, którzy odwiedzili teren naszej stacji. Szczególnie w niedzielę kiedy liczba osób przewyższyła prawdopodobnie zeszłoroczną piknikową niedzielę. Aby przejechać się drezyną należało odstać w kolejce nawet godzinę. To najlepiej świadczy o dużym zainteresowaniu.
Wszystko zaczęło się w sobotę rano. Na dworcu krzątali się pierwsi goście, a organizatorzy mozolnie dopinali ostatnie sprawy przed rozpoczęciem pikniku. Strażacy nad wejściem do stacji powiesili potężny baner, na torach pojawiły się drezynki.