Po trzech latach pociągi z Nysy znów pojadą bezpośrednio do Wrocławia. Tylko co właściwie zmieniło się od czasu ich likwidacji?
To bez wątpienia jedna z najlepszych kolejowych informacji dla mieszkańców południowej części Opolszczyzny w ostatnim czasie. Od 13 grudnia 2026 roku mają powrócić bezpośrednie regionalne pociągi z Nysy przez Grodków i Brzeg do Wrocławia. Na początek zaplanowano dwie pary połączeń. Po niemal trzech latach pasażerowie ponownie będą mogli wsiąść w Nysie, Grodkowie czy Brzegu i bez przesiadki dojechać do stolicy Dolnego Śląska.
I bardzo dobrze. O przywrócenie tych pociągów upominali się pasażerowie, samorządowcy i środowiska kolejowe właściwie od momentu ich likwidacji. Sam wielokrotnie pisałem, że pozbawienie Nysy bezpośredniego regionalnego połączenia z Wrocławiem było decyzją trudną do obrony z punktu widzenia pasażera. Dziś można więc napisać po prostu: wreszcie wracają. Ale ponieważ pamięć w życiu publicznym bywa wyjątkowo krótka, warto przy okazji powrotu tych pociągów przypomnieć, dlaczego właściwie trzy lata temu je zlikwidowano. I zadać jedno bardzo proste pytanie:
co takiego zmieniło się przez te trzy lata, że rozwiązanie, które w 2023 roku przedstawiano jako niepotrzebne lub nieefektywne, w 2026 roku ponownie okazuje się możliwe?