Uratujemy tą linię!

  • Autor: Krzysztof Strauchmann - Nowa Trybuna Opolska
  • Data publikacji: 20.07.2009 r.
  • Czas czytania: ok. 2 minuty

Ponad 30 zwolenników turystyki kolejowej karczowało w sobotę zarośnięte, opuszczone torowisko od Racławic do Ściborzyc.

Torów nawet nie widać, zarosły gęstą trawą i krzakami. Gałęzie biją po ramionach, krzaki głogu, akacje drą koszule. To prawdziwa dżungla, z której wyłaniają się potężne kamienne mosty i wiadukty. Po 9-kilometrach zjawiamy się na 20-metrowym nasypie nad Osobłogą. Prawdopodobnie jednym z najwyższych w Polsce. Z dala już widać Racławice.

- za dwa miesiące organizujemy tu kolejny festyn Koleją po pograniczu - mówi inicjator akcji sprzątania torów Stanisław Stadnicki z Racławic. - chcemy do tego czasu co sobotę systematycznie karczować odcinek torowiska od Racławic do Ściborzyc, żeby mogły tędy jeździć turystycznie drezyny i może pociąg retro. Czeka nas mnóstwo pracy, ale zgłaszają się kolejni chętni do pomocy.