20 tysięcy kilometrów pociągami w wakacje. Czy z Magistrali Podsudeckiej da się wygodnie dojechać nad morze?
W minione wakacje przejechałem koleją około 20 tysięcy kilometrów. Nie tylko po to, żeby zwiedzać Polskę, odpoczywać i poznawać nowe miejsca. Przy okazji postanowiłem na własnej skórze sprawdzić coś, o czym od dawna piszę: na ile wygodnie - i czy w ogóle sensownie - można dzisiaj dostać się koleją znad Magistrali Podsudeckiej nad Bałtyk.
Sprawdzałem połączenia, przesiadki, opóźnienia, komunikację zastępczą i przede wszystkim to, jak wygląda cała podróż z punktu widzenia zwykłego pasażera. Nie człowieka siedzącego przed komputerem z rozkładem jazdy, któremu wszystko pięknie zgadza się w tabelce, ale kogoś stojącego z bagażem na peronie i zastanawiającego się, czy następny pociąg poczeka.
Nie będzie to niestety artykuł przesadnie wesoły. Będą jednak również pochwały, bo kilka rzeczy naprawdę działa i warto o nich powiedzieć.