Pociąg jest, ale nieskomunikowany
Blisko dekada błagania i proszenia. Stało się, w nowym rozkładzie jazdy ma wreszcie powrócić pociąg, który da możliwość dojazdu do Kłodzka jadący od strony Kędzierzyna i Nysy. Problem jest taki, że ten poranny nie jest skomunikowany, a to ogromny błąd.
Rozkład pociągów na Opolszczyźnie poprawił się. Z Głuchołaz dojedziemy bezpośrednio do Wrocławia (przez Nysę). Po dekadzie błagania będą wreszcie dwa bezpośrednie pociągi, które pojadą jeden z Kędzierzyna, drugi z Nysy do Kłodzka w szeroko pojętym sezonie turystycznym. Pierwszy pociąg pasażerski po 10 latach (nie licząc pociągu specjalnego Opolskie Zakamarki itp.) zawiezie pasażerów do Kłodzka pod koniec kwietnia.
I wszystko byłoby super gdyby nie jeden bardzo istotny mankament. Poranny pociąg relacji Nysa-Kłodzko nie jest skomunikowany z pociągiem, który od strony Kędzierzyna dojedzie do Nysy. Z Nysy odjazd do Kłodzka 7:24, przyjazd pociągu z Kędzierzyna 7:49. To kardynalny błąd, niedopuszczalny fakt.