(i dlaczego obawiam się, że nie skorzysta z opcji zakupu kolejnych 10)
W poprzednim artykule pokazałem Wam, dlaczego województwo opolskie realnie potrzebuje co najmniej 15 nowoczesnych autobusów szynowych do obsługi swoich linii kolejowych. Dziś chcę pójść krok dalej i wytłumaczyć, dlaczego — mimo tej oczywistej potrzeby — spodziewam się zakupu jedynie 5 pojazdów, bez skorzystania z opcji dokupu kolejnych 10.
Na wstępie chcę to jasno podkreślić: nie jest moim celem obrażanie kogokolwiek. Decydenci, politycy i urzędnicy to ludzie tacy jak my — mają rodziny, obowiązki, pasje, problemy dnia codziennego. Zostali wybrani lub powołani, aby podejmować decyzje, i mają do tego prawo. Problem zaczyna się wtedy, gdy te decyzje rozmijają się z realnymi potrzebami mieszkańców regionu.
Ten tekst nie jest oskarżeniem. Jest próbą krytycznej analizy faktów. Po jego lekturze to Wy, Czytelnicy, ocenicie, czy moje obawy są uzasadnione. Ja — jak każdy — mam prawo do własnej opinii, ale staram się ją opierać na danych, doświadczeniu i obserwacji.
Przyznam wprost: nauczyłem się myśleć krytycznie. Słuchać nie tylko tego, co politycy mówią, ale przede wszystkim patrzeć na to, co faktycznie robią — i czy dotrzymują składanych obietnic. A teraz… proszę się trzymać krzesła, bo przechodzimy do konkretów.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
Oraz dlaczego warto zachować ostrożność wobec deklaracji o szybkiej elektryfikacji
Pierwsze tzw. liczenie potoków podróżnych pamiętam jeszcze z końcówki lat 90. XX wieku. Wtedy wydawało mi się, że to poważna, fachowa procedura, od której zależą dalsze losy połączeń. Dziś wiem, że był to jedynie teatr, przykrywka i forma udawania troski o pasażera - podczas gdy decyzje o cięciach zapadały już dawno wcześniej, w zaciszach gabinetów.
Analiza, która wielu się nie spodoba - ale warto ją przeczytać do końca. Przeczytajcie spokojnie ten tekst. Dla jednych będzie to "teoria spiskowa", ale dla innych - smutna diagnoza.
Zbliża się druga sobota grudnia, a z nią wprowadzenie nowego, tzw. rocznego rozkładu jazdy. Zobaczmy w pierwszej kolejności co czeka pasażerów Opolszczyzny jeżeli chodzi o linię numer 137. W skrócie: regionalnie gorzej, dalekobieżnie lepiej.
Koleje Dolnośląskie rozstrzygnęły przetarg na dostawę nowych pociągów. Spółka zdecydowała się na zakup pięciu nowych składów elektrycznych za ponad 145 mln złotych. Nowe składy pojawią się na Dolnym Śląsku po 22 miesiącach od podpisania umowy.
Kolejny przetarg na zakup nowych pociągów spalinowych ogłosiły Koleje Dolnośląskie. Spółka zdecydowała również o przedłużeniu terminu związania ofertą producentów, którzy złożyli swoje oferty w postępowaniu na dostawę pięciu składów elektrycznych.